Odpoczynek często zostawiamy na koniec.
Po pracy. Po obowiązkach. Po odpowiedzeniu na ostatnią wiadomość. Po zrobieniu jeszcze jednej rzeczy.
Mówimy sobie: „odpocznę, kiedy skończę”. Tylko że bardzo często ten moment nigdy naprawdę nie nadchodzi. Jedno zadanie kończy się, a w jego miejsce pojawia się następne.
Dlatego chcę zaproponować Ci inne spojrzenie na odpoczynek. Nie jako nagrodę za to, że udało Ci się zrobić wystarczająco dużo, ale jako część życia, która pomaga nam wracać do siebie.
* * *Można nic nie robić i nadal nie odpoczywać
Odpoczynek nie zawsze zaczyna się wtedy, kiedy przestajemy pracować.
Możemy leżeć na kanapie i nadal myśleć o obowiązkach. Możemy mieć wolny wieczór i przez dwie godziny przewijać telefon. Możemy pojechać na urlop i potrzebować kilku dni, żeby w ogóle poczuć, że naprawdę zwolniliśmy.
Ciało nie reaguje na kalendarz. Nie wie, że właśnie zaczęła się sobota albo że zamknęliśmy laptop.
Dlatego świadomy odpoczynek to dla mnie coś więcej niż brak działania. To stworzenie warunków, w których możemy ograniczyć ilość bodźców, zauważyć oddech, poczuć ciało i dać sobie chwilę, w której niczego nie trzeba osiągać.
Kiedy odpoczynek staje się nagrodą
Wiele osób nauczyło się odpoczywać dopiero wtedy, kiedy wszystko inne zostało zrobione.
- najpierw praca,
- potem dom,
- potem obowiązki,
- potem inni ludzie,
- a na samym końcu – ja.
Problem polega na tym, że lista bardzo rzadko się kończy.
W takim modelu odpoczynek staje się czymś, na co trzeba sobie najpierw zasłużyć.
A przecież odpoczynek nie musi być nagrodą za wyczerpanie.
Odpoczynek nie jest nagrodą po pracy.
Odpoczynek jest przygotowaniem do dobrej pracy.
A co, gdyby odpocząć przed wyzwaniem?
To pytanie stało się dla mnie bardzo ważne.
Co by się zmieniło, gdybyśmy nie czekali z odpoczynkiem do momentu, kiedy nie mamy już siły?
Gdybyśmy zatrzymali się:
- przed ważnym spotkaniem,
- przed prezentacją,
- przed trudną rozmową,
- przed intensywnym dniem,
- przed początkiem nowego tygodnia.
Nie zawsze potrzebujemy godziny. Czasem kilka świadomych minut bez kolejnych bodźców może pomóc nam zauważyć, w jakim stanie naprawdę jesteśmy.
Zamknąć oczy. Poczuć kontakt ciała z podłożem. Zwolnić oddech. Odłożyć telefon. Pozostać przez chwilę bez zadania do wykonania.
Odpoczynek można trenować
Żyjemy w świecie, który bardzo dobrze uczy nas mobilizacji.
Wiemy, jak przyspieszyć. Jak organizować. Jak planować. Jak być produktywnym. Jak wypełnić niemal każdą wolną minutę.
Znacznie rzadziej uczymy się świadomie zwalniać.
Dlatego zaczęłam patrzeć na odpoczynek jak na kompetencję. Nie coś, co albo potrafimy, albo nie. Ale coś, czego możemy się uczyć i czego możemy doświadczać na różne sposoby.
Czasem poprzez ciszę. Czasem poprzez oddech. Czasem poprzez ruch. Czasem poprzez ciężar terapeutyczny, ograniczenie bodźców, dotyk, obecność albo dźwięk.
Nie chodzi o znalezienie jednego idealnego sposobu. Chodzi o nauczenie się zauważania, czego potrzebujemy właśnie teraz.
Z tej idei powstało Otulenie
W mojej pracy tworzę przestrzenie, w których odpoczynek nie jest dodatkiem do życia, ale świadomym doświadczeniem.
Tak powstało Otulenie, a wraz z nim moje autorskie podejście NST Method™ – Nervous System Rest Method oraz program Rest Train™.
Łączę w nich pracę z ciałem, oddechem, sensorycznym wyciszeniem, świadomą obecnością, ciężarem terapeutycznym oraz dźwiękiem.
Nie po to, żeby zrobić jeszcze jedno zadanie „dla siebie”.
Ale po to, żeby choć na chwilę przestać coś robić i zacząć zauważać siebie.
Nie czekaj, aż będziesz całkowicie wyczerpana lub wyczerpany
Nie musimy dochodzić do granicy, żeby dać sobie prawo do zatrzymania.
Możemy zacząć wcześniej.
Od kilku minut. Od jednego świadomego oddechu. Od chwili ciszy. Od zauważenia napięcia w ciele. Od decyzji, że nie każdą wolną przestrzeń trzeba czymś wypełnić.
Bo czasami najlepszym przygotowaniem do kolejnego kroku nie jest jeszcze większa mobilizacja.
Czasami jest nim odpoczynek.
Odpocznij przed wyzwaniem.
Monika Vieira
Trenerka Odpoczynku
Twórczyni Otulenia, Rest Train™ i NST Method™